opowieści niedokończone
Blog > Komentarze do wpisu
najważniejszy głos

Zobacz to. Warto zapamiętać jak się wznoszą.

Przykręć przesłonę do czterech, będziesz ostrzej widział,

Głośniej z efektu i mniej basu, chcę słyszeć krzyk.

To śmiech? Czy wołanie o pomoc?

Już ich nie ma, zniknęli, odeszli.

Postaw krzyżyk we właściwej ramce, tuż przed tłumem i policją,

Niech broni naszej wiedzy, niech pomści zmieszanych z błotem.

Koniec ścieżki, ostatnia ramka, zejdź do czerni.

Pamiętasz Dużego, siedział tam bliżej osi.

Tam gdzie skończył zaczął następny, ale nie inny.

Nie powiedział nic złego, nic złego nie zrobił.

Założył, że nie musi.

Skatowali biedaka, nie powiedzieli dlaczego.

Kolejne baty smagane po sercu nie dały mu zasnąć.

Wciąż myśli o tych co się wznieśli i nie zawrócili.

Droga to była zabawa.

Pamiętasz to ujęcie ostatnie z ważnych?

To, na którym słychać krzyk?

To nie śmiech i nie wołanie o pomoc.

To tylko ja.

I sam nie wiem czy pałakałem.

niedziela, 31 października 2010, j.sparrow